Angiogeneza w raku jajnika
Proces angiogenezy uważany jest za jeden z kluczowych mechanizmów biorących udział w rozwoju raka. Odgrywa on istotną rolę również w raku jajnika. Guzy jajnika potrzebują dużych ilości składników odżywczych dostarczanych przez naczynia krwionośne i powodują nadmierną ekspresję białek stymulujących angiogenezę.
Jednym z białek stymulujących proces angiogenezy jest czynnik wzrostu śródbłonka naczyń VEGF (z ang. Vascular Endothelial Growth Factor). Czynnik VEGF jest wczesnym i trwałym promotorem angiogenezy nowotworu. Podlega ekspresji przez cały czas rozwoju guza, nawet po uaktywnieniu innych czynników stymulujących angiogenezę.

Pod wpływem hormonalnej terapii zastępczej (HTZ) nieznacznie rośnie ryzyko raka jajnika. Takie wnioski wyciągnięto na podstawie metaanalizy 52 badań naukowych. W badaniach wzięło udział 21 500 kobiet.
Jesteśmy w czołówce państw europejskich pod względem liczby ciąż rozwiązywanych przez cesarskie cięcie. W Polsce najwięcej takich przypadków notuje się na Podkarpaciu – prawie co drugi poród jest rozwiązywany przez cięcie (45,6proc). W województwach pomorskim i kujawsko-pomorskim wskaźniki należą do najniższych w Polsce (28 proc.), jednak i tak w znacznym stopniu przekraczają zalecenia WHO, które wynoszą 15 procent wszystkich porodów. Najbardziej niepokojące jednak są dane pochodzące z badań Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Wynika z nich, że w niektórych polskich szpitalach niepublicznych cięcia cesarskie stanowią 100 proc.wszystkich porodów.
Amerykańscy i meksykańscy naukowcy przeprowadzili operację rekonstrukcji pochwy u czterech nastolatek cierpiących na niezwykle rzadką, genetyczną chorobę - zespół Mayer-Rokitansky-Kuster-Hausera. Choroba objawia się tym, że pochwa i macica są niedorozwinięte lub nie ma ich wcale. Badacze stworzyli pochwy z komórek ciała pobranych z tkanek sromu, które następnie były hodowane w specjalnych pożywkach na biodegradowalnym rusztowaniu uformowanym na kształt pochwy.
Telefon jest nie tylko świetnym narzędziem komunikacji. Może być również niezastąpiony w ginekologii... A to dzięki aplikacji "Latarka". Przekonali się o tym lekarze i pielęgniarki ze szpitala we Florencji.


