Po raz pierwszy od 2017 roku udało się zahamować spadek liczby urodzeń w Polsce – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego opublikowanych 30 sierpnia 2026 roku. W marcu 2026 roku na świat przyszło o 6,4 procent więcej dzieci niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku, a spadki w pozostałych miesiącach były znacznie mniejsze niż w latach poprzednich. Czy to chwilowe wyhamowanie negatywnego trendu zapowiada trwałą poprawę sytuacji demograficznej?
- W marcu 2026 roku odnotowano wzrost liczby urodzeń o 6,4 procent w porównaniu z marcem 2025 roku, co po raz pierwszy od 2017 roku zahamowało negatywny trend demograficzny w Polsce.
- Najwyższy współczynnik urodzeń odnotowano w województwie małopolskim (7,5 na 1000 mieszkańców), następnie na Mazowszu (7,4) i w województwie pomorskim (7,1).
- GUS i Eurostat przewidują dalszy długoterminowy spadek urodzeń ze względu na niż demograficzny z lat 90. oraz rosnący wiek kobiet rodzących pierwsze dziecko (obecnie 29,5 roku).
- W 2025 roku współczynnik urodzeń osiągnął najniższy poziom w powojennej historii Polski – 6,4 na 1000 mieszkańców, a liczba urodzeń wyniosła 238,3 tysiąca.
Dane GUS: pierwszy wzrost od 2017 roku
Główny Urząd Statystyczny opublikował 30 sierpnia 2026 roku dane, które po raz pierwszy od ośmiu lat wskazują na wyhamowanie negatywnego trendu liczby urodzeń. W marcu 2026 roku na świat przyszło o 6,4 procent więcej dzieci niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku, a w pozostałych miesiącach spadki były znacznie mniejsze niż w latach poprzednich. Jeśli tendencja ta się utrzyma, współczynnik dzietności może wzrosnąć z 1,07 do około 1,11–1,12. Mimo możliwej poprawy wskaźnik wciąż pozostanie jednak na niskim poziomie, ponieważ w Polsce rodzi się zdecydowanie mniej dzieci niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
Regionalne zróżnicowanie urodzeń
Liderem zestawienia jest województwo małopolskie, gdzie współczynnik urodzeń wynosi 7,5 na 1000 mieszkańców. Na kolejnych miejscach znalazły się województwo mazowieckie (7,4) oraz pomorskie (7,1). Wyższa dzietność w tych regionach może wynikać z lepszych warunków ekonomicznych oraz dostępu do opieki medycznej i edukacji. W 2025 roku na świat przyszło 238,3 tysiąca dzieci, czyli o 13,5 tysiąca mniej niż rok wcześniej. Współczynnik urodzeń osiągnął wtedy poziom 6,4 na 1000 mieszkańców – najniższy wynik odnotowany w powojennej historii Polski.
Długoterminowe wyzwania demograficzne
Mimo chwilowego zatrzymania spadków, długoterminowe prognozy Głównego Urzędu Statystycznego oraz Eurostatu są jednoznaczne i wskazują na dalszy regres. Wynika to z dwóch głównych czynników. Po pierwsze, w wiek najwyższej płodności, czyli między 25. a 37. rokiem życia, wchodzą obecnie kobiety urodzone w latach 90. i na początku XXI wieku. Był to okres potężnego niżu demograficznego w Polsce, co oznacza, że kobiet mogących rodzić dzieci jest fizycznie coraz mniej. Po drugie, nawet jeśli współczynnik dzietności nieco wzrośnie, ogólna liczba urodzeń będzie nadal malać ze względu na strukturę wieku kobiet. Coraz więcej kobiet decyduje się na macierzyństwo później – obecnie średni wiek rodzenia pierwszego dziecka wynosi 29,5 roku, wobec niespełna 23 lat w 1990 roku, co naturalnie skraca czas na ewentualne kolejne potomstwo.
Wyhamowanie spadku urodzeń w 2026 roku – dane GUS
Więcej ciekawych artykułów w "Nowy Gabinet Ginekologiczny" – zamów prenumeratę lub kup prenumeratę w naszym sklepie.





