Do końca 2025 roku kilkadziesiąt oddziałów szpitalnych w Polsce zostanie czasowo zamkniętych, a największe zmiany dotkną oddziały położniczo-ginekologiczne. Według informacji podanych przez Dziennik Gazetę Prawną, szpitale w województwach podkarpackim, łódzkim, wielkopolskim i podlaskim będą musiały ograniczyć działalność. Przyczyną są rosnące straty finansowe oraz brak wystarczającej liczby pacjentek. Jakie rozwiązania proponuje Ministerstwo Zdrowia i jakie kontrowersje wzbudzają plany porodów na SOR-ach?
• Zamknięcie oddziałów położniczych – kilkadziesiąt oddziałów zostanie wyłączonych z powodu niskiej liczby porodów i wysokich kosztów utrzymania.
• Problemy finansowe szpitali – niektóre oddziały generują miliony strat rocznie, co uniemożliwia ich dalsze funkcjonowanie.
• Nowe przepisy od 2026 roku – Ministerstwo Zdrowia planuje umożliwić przyjmowanie porodów na SOR-ach, jeśli najbliższa porodówka jest oddalona o ponad 25 kilometrów.
• Kontrowersje wokół porodów na SOR-ach – eksperci ostrzegają, że brak specjalistycznego sprzętu i personelu może zagrażać bezpieczeństwu matek i noworodków.
Dlaczego zamykane są oddziały położniczo-ginekologiczne?
W całej Polsce kilkadziesiąt oddziałów szpitalnych zostanie czasowo zamkniętych do końca 2025 roku. Największe zmiany dotkną oddziały położniczo-ginekologiczne, które od lat borykają się z niską liczbą porodów i wysokimi kosztami utrzymania. Według Dziennika Gazety Prawnej, szpitale w województwach podkarpackim, łódzkim, wielkopolskim i podlaskim będą musiały ograniczyć swoją działalność.
Przykładem jest Szpitalny Zakład Opieki Zdrowotnej w Bielsku Podlaskim, którego oddział położniczy generował 4 miliony złotych strat rocznie. Jak wyjaśnia Piotr Selwesiuk, dyrektor placówki, utrzymanie oddziału położniczego jest nieopłacalne, gdy liczba urodzeń spada do kilku lub kilkunastu miesięcznie. Dodatkowo, prawo nakazuje utrzymywanie pełnego personelu, nawet w dni, kiedy nie odbywa się żaden poród. To sprawia, że koszt utrzymania oddziału staje się nieproporcjonalny do korzyści.
Propozycje Ministerstwa Zdrowia: Porody na SOR-ach
Aby rozwiązać problem ograniczonego dostępu do opieki położniczej, Ministerstwo Zdrowia proponuje nowe rozwiązania prawne i organizacyjne. Od 2026 roku szpitale będą mogły urządzać punkty rodzenia przy oddziałach ratunkowych lub izbach przyjęć. Według planów, dyżurująca położna będzie oceniać, czy pacjentka może urodzić na miejscu, czy też powinna zostać przekierowana do specjalistycznego szpitala.
To rozwiązanie ma na celu poprawę dostępności opieki położniczej, zwłaszcza w regionach, gdzie najbliższa porodówka znajduje się w odległości ponad 25 kilometrów. Jednak zmiany te budzą poważne kontrowersje. Eksperci podkreślają, że SOR-y nie są przystosowane do przyjmowania porodów, ponieważ brakuje tam specjalistycznego sprzętu i personelu przeszkolonego w opiece położniczej.
Kontrowersje wokół porodów na oddziałach ratunkowych
Głównym argumentem przeciwników porodów na SOR-ach jest zagrożenie dla bezpieczeństwa matek i noworodków. Oddziały ratunkowe nie są wyposażone w sprzęt niezbędny do prowadzenia porodów, taki jak inkubatory, specjalistyczne monitorowanie płodu czy narzędzia do interwencji w przypadku powikłań. Ponadto, personel SOR-u nie posiada wyspecjalizowanej wiedzy położniczej, co może prowadzić do opóźnień w udzielaniu pomocy w sytuacjach kryzysowych.
Eksperci zwracają uwagę, że porody to skomplikowane procedury medyczne, które wymagają doświadczonego zespołu i odpowiedniego zaplecza. Przyjmowanie porodów na SOR-ach może zwiększać ryzyko powikłań, zwłaszcza w przypadkach, gdy konieczna jest natychmiastowa interwencja medyczna. Dlatego konieczna jest głęboka analiza bezpieczeństwa takich rozwiązań, zanim zostaną one wprowadzone w życie.
Przyszłość opieki położniczej w Polsce
Zamknięcie oddziałów położniczych i przeniesienie części porodów na SOR-y to tymczasowe rozwiązanie, które ma na celu zoptymalizowanie kosztów i poprawę dostępności usług. Jednak długoterminowe skutki tych zmian mogą okazać się szkodliwe dla pacjentek, zwłaszcza w regionach, gdzie dostęp do specjalistycznej opieki jest już teraz ograniczony.
Lekarze i położne powinni aktywnie uczestniczyć w dyskusji na temat przyszłości opieki położniczej w Polsce. Ważne jest, aby znaleźć równowagę między oszczędnościami a bezpieczeństwem pacjentek. Możliwe, że konieczne będą dodatkowe inwestycje w szkolenia personelu i wyposażenie SOR-ów, aby minimalizować ryzyko związane z porodami poza specjalistycznymi oddziałami.
Podsumowanie i wnioski dla lekarzy
Zamknięcie oddziałów położniczych to konsekwencja ekonomicznych i demograficznych zmian, ale rodzi poważne wyzwania dla systemu opieki zdrowotnej. Propozycje Ministerstwa Zdrowia, takie jak porody na SOR-ach, mogą poprawić dostępność usług, ale wiążą się z ryzykiem dla bezpieczeństwa pacjentek.
Lekarze powinni monitorować wprowadzane zmiany i aktywnie uczestniczyć w kształtowaniu przepisów, aby zapewnić najwyższy standard opieki położniczej. Warto również edukować pacjentki na temat zmian i informować je o dostępnych alternatywach, aby minimalizować stres i niepewność związane z nowymi regulacjami.
Dowiedz się więcej – Nowy Gabinet Ginekologiczny: Jakie zmiany czekają pacjentki i szpitale do końca 2025 roku
Więcej ciekawych artykułów w "Nowy Gabinet Ginekologiczny" - zamów prenumeratę lub kup prenumeratę w naszym sklepie internetowym



