W Starachowicach nie popełniono błędu medycznego?
W Starachowicach pacjentka urodziła martwe dziecko na podłodze. Nie doszło jednak do błędu medycznego, zawiodły sprawy dotyczące relacji międzyludzkich - tak sytuację skomentował Konstanty Radziwiłł, Minister Zdrowia. Minister dodał, że zabrakło empatii, komunikacji między ludźmi, także pracownikami służby zdrowia, zabrakło zwyczajnie serca.

Ośrodek, który w przyszłości ma zajmować się problemem niepłodności być może powstanie w Szczecinie. Jeśli do tego dojdzie, będzie on funkcjonować w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.
Niezwykle rzadki przypadek ciąży bliźniaczej. W Australii dzieci zostały poczęte w odstępie dziesięciu dni. Kobieta była w trakcie terapii hormonalnej. Chorowała na zespół wielotorbielowatych jajników, a to z kolei często skutkuje zatrzymaniem owulacji.
Staż lekarzy i lekarzy dentystów wróci – to już pewne. „Kropkę nad i” nad uchwaloną przez Sejm nowelą postawił Senat. Za przywróceniem stażu zagłosowało 83 senatorów, senacka komisja zdrowia rekomendowała przyjęcie ustawy bez poprawek.
Na początku listopada podpisano nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, która zakłada zmianę w kwestii kolejek on-line. W związku z nowelizacją, pojawiły się obawy lekarzy i lekarzy dentystów dotyczące bałaganu na tworzonych przez Internet listach oczekujących na wizytę. Pacjenci mogą zapisywać się na…
Pozew do sądu pracy zapowiada Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych w szpitalu w Starachowicach. Kobiety krytykują decyzję dyrekcji o zwolnieniu wszystkich położnych dyżurujących w czasie, gdy pacjentka urodziła na podłodze jednej z sal martwe dziecko.
W jednym z medycznych czasopism opublikowano informację, że badając mocz ciężarnej kobiety, można przewidzieć rozwój i wagę urodzeniową dziecka oraz podjąć odpowiednie działania, by je skorygować. Jest to możliwe, dzięki zastosowaniu techniki zwanej spektroskopią magnetycznego rezonansu jądrowego (spektroskopia NMR).
W starachowickim szpitalu po tym, jak kobieta urodziła na podłodze jednej z sal martwe dziecko, pracę stracił personel, który dyżurował w tym czasie. Taką decyzję podjął dyrektor placówki - Grzegorz Fitas. Pracę stracił ordynator oddziału, pielęgniarka oddziałowa, lekarze dyżurni oraz pielęgniarki i położne. 


