fot. 123rf.com

Szpitale
Typografia
  • Najmniejsza Mała Średnia Większa Największa
  • Obecna Helvetica Segoe Georgia Times

Ministerstwo Zdrowia opublikowało raport z konsultacji projektu rozporządzenia, które ma umożliwić tworzenie izb porodowych w miejsce likwidowanych oddziałów położniczo-ginekologicznych. Z dokumentu wynika, że resort nie planuje dodatkowego finansowania dla nierentownych porodówek. Rozwiązanie to jest odpowiedzią na postulaty samorządów, które obawiają się o bezpieczeństwo rodzących i noworodków.

• Likwidacja oddziałów położniczo-ginekologicznych – Ministerstwo Zdrowia planuje zastępowanie ich izbami porodowymi.
• Brak dodatkowego finansowania – resort nie zamierza dokładać środków do nierentownych porodówek, w których rodzi się mniej niż 300 dzieci rocznie.
• Krytyka położnych z Leska – podkreślają wydłużenie czasu dojazdu do punktu medycznego i zagrożenie dla bezpieczeństwa noworodków.
• Zabiegi w SOR i izbach przyjęć – położne będą dyżurowały w tych miejscach, decydując o przewiezieniu ciężarnej do specjalistycznego oddziału.

Projekt rozporządzenia w sprawie izb porodowych

Ministerstwo Zdrowia opublikowało raport z konsultacji projektu rozporządzenia, który ma umożliwić tworzenie izb porodowych w miejsce likwidowanych oddziałów położniczo-ginekologicznych. Projekt ten jest odpowiedzią na postulaty zgłaszane przez samorządy, w tym powiat leski, który obawia się o bezpieczeństwo rodzących i noworodków. Aktualnie zawieszony oddział położniczo-ginekologiczny w Lesku jest nazywany „ostatnią porodówką w Bieszczadach”.

Z treści rozporządzenia wynika, że Ministerstwo Zdrowia nie planuje dodatkowego finansowania dla nierentownych oddziałów położniczo-ginekologicznych. Chodzi przede wszystkim o te oddziały, w których rodzi się mniej niż około 300 dzieci rocznie. Takie rozwiązanie dotyczy nie tylko Leska, ale także wielu innych porodówek w Polsce, które borykają się z niską liczbą porodów.

Krytyka położnych i obawy o bezpieczeństwo

Położne z Leska krytycznie odnoszą się do projektu rozporządzenia. Podkreślają, że likwidacja oddziału położniczo-ginekologicznego znacznie wydłuży czas dojazdu ciężarnej do najbliższego punktu medycznego. To z kolei może zagrażać bezpieczeństwu zarówno matki, jak i noworodka, zwłaszcza w sytuacjach nagłych.
Wiceminister Tomasz Maciejewski zapowiedział, że w miejscach, gdzie brakuje porodówki, w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych lub izbach przyjęć będzie dyżurowała położna. Jej zadaniem będzie odebranie porodu lub podjęcie decyzji o przewiezieniu ciężarnej do specjalistycznego oddziału, również z pomocą Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jednak położne zwracają uwagę na brak karetek typu „N”, które są specjalnie wyposażone do transportu noworodków.

Zmiany w organizacji opieki porodowej

Zgodnie z projektem rozporządzenia, w miejscach, gdzie zostaną zlikwidowane oddziały położniczo-ginekologiczne, opieka nad rodzącymi będzie organizowana w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych lub izbach przyjęć. Położne będą tam dyżurowały, aby odebrać poród lub zdecydować o przewiezieniu ciężarnej do specjalistycznego oddziału.
Rozwiązanie to budzi jednak wątpliwości, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa noworodków. Położne podkreślają, że brak specjalistycznego wyposażenia i dłuższy czas dojazdu do szpitala mogą negatywnie wpłynąć na jakość opieki. W sytuacjach zagrożenia życia noworodka każda minuta jest cenna, dlatego tak ważne jest zapewnienie szybkiego dostępu do specjalistycznej pomocy.


Dowiedz się więcej – Nowy Gabinet Ginekologiczny: likwidacja oddziałów położniczo-ginekologicznych

Więcej ciekawych artykułów w "Nowy Gabinet Ginekologiczny" - zamów prenumeratę lub kup prenumeratę w naszym sklepie internetowym



ksiegarnia

POD NASZYM PATRONATEM:

2602 yw   ban 600x100

 

Cykl Bezpłatnych Konferencji