fot. 123RF

Sprawy karne medyków
Typografia
  • Najmniejsza Mała Średnia Większa Największa
  • Obecna Helvetica Segoe Georgia Times

Trwa ostatni etap postępowania przeciwko ginekologowi, który podczas operacji 24-latki usunął narządy rozrodcze. Lekarzowi grozi 20 lat więzienia za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawa wzbudza emocje w środowisku medycznym i społeczeństwie.


• Zarzuty wobec lekarza: usunięcie jajników, macicy i jajowodów bez zgody pacjentki oraz fałszowanie dokumentacji medycznej.
• Konsekwencje dla pacjentki: utrata zdolności płodzenia i trwałe uszkodzenie zdrowia.
• Stan postępowania: ostatni etap procesu, lekarz nie przyznaje się do winy.
• Opinia ekspertów: decyzje lekarza uznano za nieprofesjonalne i sprzeczne ze standardami medycznymi.

W kwietniu 2024 roku 24-letnia pacjentka zgłosiła się do szpitala w Poznaniu z podejrzaną zmianą na prawym jajniku. Podczas operacji ginekolog usunął nie tylko zmieniony chorobowo jajnik, ale także zdrowe narządy rozrodcze: macicę, drugi jajnik oraz jajowody. Co gorsza, lekarz nie poczekał na wynik badania histopatologicznego, które mogłoby potwierdzić konieczność tak radykalnego zabiegu. Według ustaleń prokuratury, ginekolog wprowadził również nieprawdziwe informacje do dokumentacji medycznej.

Biegli sądowi potwierdzili, że zabieg został przeprowadzony z naruszeniem standardów medycznych. Lekarz nie uzyskał świadomej zgody pacjentki na tak szeroki zakres operacji ani nie poinformował jej o konsekwencjach. Prokurator Okręgowy w Poznaniu, Łukasz Wawrzyniak, podkreślił, że działania lekarza doprowadziły do trwałego pozbawienia pacjentki zdolności płodzenia. Za to przestępstwo grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Reakcja środowiska medycznego

Sprawa wzbudziła szerokie zainteresowanie w środowisku lekarskim. Krajowy konsultant w dziedzinie ginekologii onkologicznej, prof. Mariusz Bidziński, ocenił decyzje poznańskiego ginekologa jako nie tylko nieprawidłowe, ale także nieprofesjonalne. Według ekspertów, nawet w przypadku podejrzenia zmian nowotworowych, standardem jest oczekiwanie na wynik badania histopatologicznego przed podjęciem radykalnych decyzji.

Lekarz, któremu przedstawiono zarzuty, nie przyznał się do winy. Prokuratura nie zastosowała wobec niego środków zapobiegawczych, ponieważ podejrzany stawia się na każde wezwanie, a postępowanie przebiega bez zakłóceń.

Błędy medyczne w ginekologii – jak często się zdarzają?

Błędy medyczne i powikłania pooperacyjne w ginekologii nie należą do rzadkości. Według badań, częstość ich występowania waha się od 1,7 proc. do nawet 34 proc., w zależności od rodzaju zabiegu, metody operacyjnej oraz stanu zdrowia pacjentki. Najwyższe wskaźniki obejmują wszystkie niepożądane zdarzenia zgłaszane w ciągu trzech miesięcy po operacji.
Większość powikłań ma charakter łagodny, jednak niektóre, jak w opisywanej sprawie, prowadzą do trwałego uszczerbku na zdrowiu. Dlatego tak istotne jest przestrzeganie procedur, uzyskiwanie świadomej zgody pacjentki oraz rzetelne dokumentowanie każdego etapu leczenia.

Dowiedz się więcej – Nowy Gabinet Ginekologiczny: Ginekolog z Poznania oskarżony

Więcej ciekawych artykułów w "Nowy Gabinet Ginekologiczny" - zamów prenumeratę lub kup prenumeratę w naszym sklepie.



ksiegarnia

POD NASZYM PATRONATEM:

 Cykl Bezpłatnych Konferencji

 

 NPC2026

 PWGO026

 baner iii kongres ptgp



Prawo dla lekarzy