Fot. 123 RF

Położne
Typografia
  • Najmniejsza Mała Średnia Większa Największa
  • Obecna Helvetica Segoe Georgia Times

Polskie Towarzystwo Położnych z najwyższym niepokojem przyjmuje projektowane rozwiązania dotyczące kształcenia położnych, zawarte w projekcie ustawy o zawodzie pielęgniarki i zawodzie położnej.  Proponowane przepisy mogą prowadzić do zasadniczej zmiany dotychczasowego modelu przygotowania do wykonywania zawodu położnej, który w Polsce od lat opiera się na samodzielnym, akademickim kształceniu na kierunku położnictwo. Nowy model zakłada całkowitą rezygnację z bezpośrednich studiów licencjackich na rzecz wieloetapowego procesu.

  • Projekt przewiduje likwidację samodzielnej, trzyletniej ścieżki studiów pierwszego stopnia dla położnych.
  • Uzyskanie kwalifikacji będzie uzależnione od wcześniejszego ukończenia studiów na kierunku pielęgniarstwo.
  • Droga do pełnej samodzielności zawodowej zostanie wydłużona z 3 lat do około 5,5 roku.
  • Eksperci ostrzegają przed utratą autonomii zawodu oraz obniżeniem standardów bezpieczeństwa pacjentek.

Samodzielne kształcenie położnicze

Samodzielne kształcenie położnicze to odrębna ścieżka akademicka przygotowująca do opieki nad kobietą i noworodkiem. Zmiana polega na wprowadzeniu wymogu ukończenia pielęgniarstwa przed rozpoczęciem szkolenia specjalistycznego. Według autorów projektu ma to odpowiedzieć na trudną sytuację demograficzną w systemie. Jednak dotychczasowy model opierał się na bezpośrednim, kierunkowym przygotowaniu do tego zawodu. Położnictwo jest bowiem autonomiczną dziedziną wiedzy, a nie częścią innej profesji. Nowa ustawa dąży zatem do stworzenia kadr o podwójnych kwalifikacjach zawodowych.

Jakie są konkretne wymagania nowego modelu uzyskiwania kwalifikacji?

Zgodnie z projektem kandydatka musi najpierw ukończyć studia pielęgniarskie pierwszego stopnia. Następnie konieczne jest odbycie dodatkowego kształcenia trwającego minimum 18 miesięcy. Program ten musi obejmować co najmniej 3000 godzin zajęć specjalistycznych. Dodatkowo wymagana jest roczna praktyka zawodowa po uzyskaniu formalnych kwalifikacji. Zatem pełna droga do samodzielności zawodowej wydłuża się do 5,5 roku. Obecnie proces ten trwa jedynie trzy lata na poziomie licencjatu. Ponadto nowe przepisy znacząco komplikują strukturę awansu i rozwoju kadr.

Dlaczego integracja z innym kierunkiem studiów budzi sprzeciw?

Eksperci podkreślają, że położnictwo nie jest poddyscypliną ani specjalizacją pielęgniarstwa. Jest to całkowicie samodzielna dziedzina wiedzy medycznej oraz praktyki klinicznej. Proponowany model osłabia tożsamość zawodową i autonomię przyszłych specjalistek. Jednak unifikacja kształcenia może prowadzić do marginalizacji tej profesji w nauce.

Położna to autonomiczny ekspert w zakresie zdrowia intymnego i reprodukcyjnego. Jej rola obejmuje opiekę na każdym etapie życia kobiety. Zatem uzależnienie wejścia do zawodu od pielęgniarstwa uznaje się za niespójne. Ponadto takie rozwiązanie deprecjonuje dotychczasowy dorobek akademicki tej dyscypliny.

W jaki sposób reforma wpłynie na sytuację kadrową i uczelnie?

Wydłużona ścieżka kształcenia może znacząco ograniczyć liczbę nowych kandydatek do zawodu. Osoby posiadające już zawód pielęgniarki mogą nie chcieć kontynuować nauki. W rezultacie pogłębią się braki personelu w systemie ochrony zdrowia. Natomiast uczelnie stracą stabilność finansową z powodu mniejszej liczby grup studenckich. Istnieje także realne ryzyko zwolnień wśród nauczycieli akademickich prowadzących zajęcia. Jednocześnie osłabnie potencjał naukowy i badawczy w obszarze opieki okołoporodowej. Zatem zmiany te uderzają w całą strukturę specjalistycznej edukacji medycznej.

Jakie ryzyka dla bezpieczeństwa pacjentek niosą nowe regulacje?

Wysoka jakość opieki zależy bezpośrednio od ciągłości specjalistycznego przygotowania kadr. Ograniczenie autonomii kształcenia zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu kobiet i noworodków. Położna musi umieć samodzielnie rozpoznawać sytuacje nagłe u matki. Jednak instrumentalne traktowanie zawodu jako rezerwy kadrowej obniża standardy opieki. Próby zatarcia odrębności profesji są sprzeczne z interesem pacjentek. Ponadto osłabienie modelu akademickiego może wpłynąć na rozpoznawalność zawodową w Europie. Zatem utrzymanie dotychczasowego systemu jest kluczowe dla ochrony zdrowia publicznego.

Piotr Szymański

Autor:

Sekretarz redakcji magazynu „Nowy Gabinet Ginekologiczny”

Piotr Szymański jest sekretarzem redakcji branżowego magazynu „Nowy Gabinet Ginekologiczny”, skierowanego do lekarzy ginekologów. Odpowiada za rozwój merytoryczny treści, publikacje dotyczące nowoczesnej ginekologii, zarządzania gabinetem oraz innowacji technologicznych w medycynie.

Czy tylko pielęgniarka będzie mogła zostać położną?

Więcej ciekawych artykułów w "Nowy Gabinet Ginekologiczny" – zamów prenumeratę lub kup prenumeratę w naszym sklepie.

Zamów prenumeratę Kup prenumeratę w sklepie Zamów bezplatną e-prenumeratę

Czy unijne dyrektywy nakazują zmianę dotychczasowego modelu kształcenia?

Przepisy unijne określają jedynie minimalne wymagania dla krajów członkowskich. Polska może utrzymywać wyższy poziom przygotowania zawodowego dla lepszego bezpieczeństwa.

Jaki jest cel wprowadzania tzw. dwuzawodowości w tym obszarze?

Narracja projektu sugeruje, że ma to umożliwić elastyczne zatrudnianie personelu. Jednak traktowanie zawodu jako rezerwy kadrowej budzi sprzeciw środowisk eksperckich.

Jak zmiany wpłyną na dostępność studiów magisterskich?

Liczba miejsc na studiach drugiego stopnia będzie zależeć od naboru licencjackiego. Spadek zainteresowania pierwszym stopniem ograniczy możliwości rozwoju naukowego kadr.