Oddział położniczo-ginekologiczny w Rypinie na Pomorzu nie zostanie zawieszony. Tak zdecydowała nowa dyrekcja szpitala powiatowego. Zagrożenie zamknięcia oddziału było realne jeszcze na początku lutego br.
Oddział miał zostać zamknięty z powodu zbyt małej liczby porodów, a wielokrotne przerwy w jego działaniu były spowodowane brakiem lekarza neonatologa. Pracownicy oddziału twierdzą, że przez to lecznica straciła ponad ¼ porodów na rzecz sąsiadujących szpitali. Pracownicy nie mogli się pogodzić z decyzją o zamknięciu oddziału, bo jak twierdzą spełnia wszystkie standardy unijne w zakresie położnictwa i ginekologii, zarówno w aparaturze medycznej (również dzięki wsparciu WOŚP), jak i kwalifikacji personelu. Nowa dyrekcja będzie teraz monitorować sytuację pod względem liczby porodów.

Oddział położniczo-ginekologiczny w Rypinie na Pomorzu nie zostanie zawieszony. Tak zdecydowała nowa dyrekcja szpitala powiatowego. Zagrożenie zamknięcia oddziału było realne jeszcze na początku lutego br.




