Uncategorised
Typografia
  • Najmniejsza Mała Średnia Większa Największa
  • Obecna Helvetica Segoe Georgia Times

Macica jest bardzo dobrze unaczyniona i dzięki temu jej wymrażanie jest bezpieczne dla innych narządów. Również zabiegi kriochirurgii przeprowadzane na szyjce macicy czy sromie należą do dość bezpiecznych. Mogą one być wykonywane nawet w małych gabinetach ginekologicznych. Nie wymagają specjalistycznej wiedzy i może je przeprowadzić każdy lekarz ginekolog. Dlatego niedługo prawdopodobnie w każdym gabinecie będzie potrzebny aparat do zabiegów kriochirurgicznych.

{sms-dostep g2}

Oczywiście decydując się na zakup urządzenia do kriochirurgii lekarz powinien wiedzieć, na jakiej zasadzie ono działa, jakie parametry urządzenia są istotne dla przeprowadzania zabiegu i jakie są koszty eksploatacji.

Azot czy podtlenek azotu

Wybierając urządzenie do kriochirurgii możemy zdecydować się albo na aparat zamrażający ciekłym azotem bądź aparat mrożący podtlenkiem azotu. Ciekłym azotem (LN2) pracujemy w temperaturze – 196oC, natomiast podtlenek azotu N2O osiąga temperaturę tylko – 89oC. Ciekły azot w zbiorniku nie jest sprężony i ma temperaturę pracy – 196oC. W metodzie zamkniętej temperatura – 89oC osiągana jest w wyniku rozprężania gazu, który jest sprężony w zbiorniku i ma w nim dużo wyższą temperaturę. Zatem zbiornik na podtlenek jest masywniejszy i bardziej skomplikowany.

Ma dodatkowe zawory bezpieczeństwa, a po wyczerpaniu gazu trzeba wymienić cały zbiornik na nowy. Nie można go doładować w gabinecie, jak się to robi z ciekłym azotem. Oczywiście nie jest to duży problem. Pracownicy firmy przywożą nową butlę, a zużytą zabierają. Urządzenia na podtlenek azotu nie potrzebują zasilania prądem. Wykorzystują energię z rozprężania się gazu. Z kolei urządzenia na ciekły azot podczas pracy muszą być podłączone do prądu. Zatem, wydaje się, że urządzenia na podtlenek są wygodniejsze.

Od strony klinicznej obie metody są dobre i sprawdzone, jednak występują małe różnice, o których warto wiedzieć decydując się na zakup. Przede wszystkim ciekły azot osiąga niższą temperaturę. Może mrozić głębiej i szybciej. W niektórych zabiegach istotna jest szybkość zamrażania. Ciekłym azotem można też mrozić większe pole operacyjne niż pracując podtlenkiem azotu. Jednak różnice nie są bardzo duże. Podtlenek azotu ma dużo lepsze właściwości wymiany cieplnej z uwagi na mniejsze napięcie powierzchniowe. Dlatego, mimo tak istotnej różnicy temperatur wydajność zamrażania ciekłego azotu i podtlenku azotu jest prawie taka sama.

Aplikator czy natrysk

Zimno podczas zabiegu, możemy dostarczyć na pole operacyjne na dwa sposoby. Albo dotknąć pola operacyjnego metalowym krioaplikatorem, którego końcówka ma odpowiednio temperaturę – 196oC lub – 89oC albo natrysnąć ciekły azot lub rozprężony podtlenek azotu bezpośrednio na chore miejsce. W terminologii bioinżynierskiej metoda natryskowa nazywana jest metodą otwartą, a gdy zimno podajemy za pomocą aplikatora zamkniętego.

W przypadku ciekłego azotu bez problemu można stosować metodę natryskową. W przypadku podtlenku nie jest to takie oczywiste. Są już dostępne specjalne sondy natryskowe do aparatów na podtlenek. Jedną z takich technologii jest Liquid Freezing Cryoalfa. Jeszcze do niedawna metodą otwartą (natryskową) nie aplikowano podtlenku.

Uważano, że jest on bardzo agresywny. Oba gazy są neutralne. Ta „agresywność” podtlenku azotu wynikała ze zdecydowanie lepszej przyczepności do tkanki N20 niż N2, stąd większa wrażliwość tkanki na podtlenek. Jednak specjalna konstrukcja kapilar zapewnia pełne bezpieczeństwo otwartej aplikacji podtlenku azotu. Używając starych typów urządzeń trzeba było mieć duże doświadczenie w natryskowej aplikacji podtlenku azotu. Bowiem w ciągu dosłownie ułamka sekundy N20 mógł spęcherzyć skórę.

Rodzaj aparatu

Lekarze ginekolodzy do wyboru mają dwa rodzaje urządzeń. Najbardziej popularne są duże stacjonarne urządzenia, które mają możliwość ustawiania różnych parametrów. Jednak ostatnio pojawiły się w sprzedaży małe poręczne urządzenia, nieco tylko większe od długopisu. Jest to system CryoAlfa. Stacjonarne urządzenia mają oczywiście własny system jezdny i łatwo można je przestawiać. Nie mniej zajmują sporo miejsca. W skład takiego aparatu wchodzi bowiem kilkunastolitrowa butla z ciekłym azotem lub podtlenkiem azotu.

W zależności od wersji urządzenia butla może mieć od 10 do 30 litrów. Do gabinetów ginekologicznych zalecana jest ta najmniejsza. 10-litrowa butla wystarcza na około 100 zabiegów. Oczywiście stacjonarne urządzenia mają możliwość płynnego ustawiania różnych parametrów. Kupując je trzeba zwrócić uwagę, jakie ma możliwości regulacji parametrów. Przede wszystkim, czy są dostępne różnego rodzaju końcówki do zastosowań ginekologicznych. Ważny jest kształt części roboczej aplikatura. Kolejnym parametrem, który musi być regulowany, jest prędkość spadku temperatury.

W niektórych zastosowaniach zależy nam, żeby temperatura nie była obniżana zbyt szybko, w innych właśnie szybkość jest bardzo ważna. Istotne jest także to, jak zmienia się temperatura w zależności od odległości od aplikatora (tzw. gradient temperatury). W urządzeniach systemu CryoAlfa znajduje się kilkunastocentymetrowy nabój, w którym znajduje się sprężony podtlenek azotu. Oczywiście są one dużo prostsze w obsłudze. Możemy regulować jedynie czas mrożenia, co bezpośrednio przekłada się na „regulację” stopnia zamrażania. Także pole pracy i wielkość mrożonego wycinka jest mała. Głębokość penetracji to około 3 mm. Jedna aplikacja wymraża wycinek o średnicy około 3 mm. Przy większych zmianach można wymrażać większy obszar od razu.

Nie mniej urządzenie to jest bardzo poręczne i znajduje zastosowanie w wielu procedurach ginekologicznych. Do urządzenia są dostępne różnego rodzaju aplikatory. Nie nadaje się jednak do wymrażania zmian onkologicznych, które potrzebują głębszej penetracji. Generalnie jednak kriochirurgia nie jest zalecana do zmian onkologicznych, bowiem niszczy tkanki i nie da się pobrać wycinka do biopsji. Chyba że najpierw pobieramy klasycznym sposobem wycinek, a potem wymrażamy.

Koszty

Niewątpliwą zaletą systemu CryoAlfa jest niska cena. System kosztuje bowiem ok. 1000 zł, a nabój ze sprężonym podtlenkiem azotu kosztuje ok. 130 zł. Wystarcza on na dokonanie około 50 aplikacji. Stacjonarny aparat na podtlenek azotu (Cryo-S Classic w wersji ginekologów) kosztuje prawie 19 tys. Należy jeszcze doliczyć koszty zakupu wyposażenia dodatkowego.

Kriosonda natryskowa SG-10 do zamrażania z płynną regulacją mrożenia kosztuje 1700 zł, a kriosonda kontaktowa do mrożenia zmian na tarczy szyjki macicy – 1200 zł. Tyle samo trzeba zapłacić za aplikator do zamrażania torbieli Nabotha. Nieco tańsze są urządzenia na ciekły azot. Model Kriopol K-11 kosztuje ok. 13 tys. zł.

W zestawie znajdują się sondy ginekologiczne. Warto też pamiętać, że ciekły azot ulatnia się, gdy nie używamy urządzenia. I po dłuższej przerwie w pracy może się okazać, że gazu w zbiorniku po prostu nie ma. W przypadku podtlenku tego problemu nie ma. Zawory ciśnieniowe są na tyle szczelne, że gaz nie wyparowuje. Koszt napełnienia butli ciekłym azotem to ok 5 zł za 1 kilogram. Piotr Szymański

ksiegarnia