Uncategorised
Typografia
  • Najmniejsza Mała Średnia Większa Największa
  • Obecna Helvetica Segoe Georgia Times

Nie cena zakupu sprzętu, lecz jego jakość i możliwości jakie daje, mają coraz większe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zakupie przez szefów polskich placówek medycznych. Nie bez znaczenia jest też obsługa posprzedażowa.

{sms-dostep g2}

Wybierając aparat USG, klienci zawsze myślą o jakości obrazowania – mówi Marek Jerzak PR & Marketing Manager z firmy MIRO, oferującej na polskim rynku sprzęt marki Hitachi Aloka – ale nie jest to jedyny czynnik decydujący o wyborze dostawcy.

Na innowacjach można zarobić

Już w 1960 r. gdy japońska firma Aloka wprowadzała na rynek pierwszy na świecie ultrasonograf, jej szefowie wiedzieli, że nie wystarczy pierwszeństwo na rynku, konieczne są kolejne innowacyjne rozwiązania, które wpłyną nie tylko na rozwój ultrasonografii, ale też na wzrost popularności marki. Zamiast konkurować ceną,

Aloka proponowała nowe rozwiązania technologiczne. Wiadomo, że nawet jeśli sprzęt jest nieco droższy, to wyposażenie go w dodatkowe funkcje, rozszerzające zakres wykonywanych badań, zwiększy jego powodzenie.

Już w roku 1983 Aloka, wypuściła na rynek pierwszy aparat USG, obrazujący przepływ krwi metodą kolorowego Dopplera, zaś w 1996 r. opatentowała obrazowanie 3D. Wszystkie te innowacje pozwalały użytkownikom nowych aparatów być o krok do przodu przed innym ultrasonografistami, pracującymi na bardziej tradycyjnym sprzęcie.

Z USG jak z samochodem

Z zakupem sprzętu medycznego jest trochę jak z kupnem nowego samochodu – mówi Jerzak z firmy Miro.

– Wchodzimy do salonu, oferującego znakomite auta. Pytamy o cenę. Z pozoru przekracza ona nasze możliwości, ale okazuje się, że sprzedawca może nam zaoferować świetne finansowanie. Dzięki niemu, przy niewielkiej racie miesięcznej możemy uratować swoje oszczędności, równocześnie dostając coś, czego nie dają nawet „tańsi” konkurenci.

Może to być np. 24-godzinna opieka serwisowa – tłumaczy Marek Jerzak i dodaje – staramy się działać właśnie w ten sposób. Oprócz Miro Serwis 24, firma znajduje też sposób na potrzebę podnoszenia kwalifikacji przez jej klientów. USG Trener -jest to projekt szkoleniowy, związany ze sprzedażą sprzętu USG z oferty MIRO.

Dzięki niemu użytkownicy aparatu mogą uzyskać wykorzystanie pełnię jego możliwości. Oczywiście, podobnie jak i w salonie samochodowym, można zapisać się na „jazdę testową”, dzięki której poznaje się bliżej działanie sprzętu jeszcze przed podjęciem decyzji o zakupie.

Premiery na medal

A testować jest co. Na przykład F37 – tegoroczną polską premierę roku, czyli jeden z najmniejszych aparatów USG z możliwościami wszechstronnego centrum diagnostycznego, dostępny w cenie stosownej do wielkości samego urządzenia. To już drugi w rodzinie „F” aparat po modelu F75, za który firma Miro odebrała w tym roku Złoty Medal Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Od 1 lipca 2012 r. firma MIRO ma w swej ofercie także pełny wybór aparatów marki Hitachi. – Nieustanna rozbudowa portfolio produktów, jak i współpraca z wieloma partnerami spełnia oczekiwania rynku. Coraz więcej placówek poszukuje dziś kompleksowej obsługi. Ci, którzy jeszcze niedawno kupowali od nas aparaty USG, dziś zamawiają u nas cyfrowe RTG Canona, które także oferujemy – podsumowuje Robert Kasprzycki, prezes MIRO. (MJ)

ksiegarnia